Dlaczego jesienią tramwaje jeżdżą wolniej? Bezpieczeństwo przede wszystkim!

Tramwaj MZK w Toruniu

Jesień to czas, w którym zmieniają się nie tylko warunki pogodowe, ale również warunki prowadzenia tramwajów. Mokre szyny, opadające liście, wilgoć, a wkrótce także przymrozki i marznące opady mogą znacząco wpływać na przyczepność kół do szyn. W takich warunkach droga hamowania tramwaju ulega wydłużeniu, a prowadzenie pojazdu staje się znacznie trudniejsze.  Niekorzystne warunki atmosferyczne mogą być również przyczyną opóźnień w kursowaniu tramwajów.

Jednym z największych zagrożeń o tej porze roku jest tzw. gołoledź szynowa, określana potocznie jako „czarna szyna” lub „mada”. To śliska warstwa mazi powstająca z połączenia wilgoci z kurzem, błotem, nasionami roślin, skoszoną trawą i innymi zanieczyszczeniami pochodzenia roślinnego. Jesienią szczególnie sprzyjają jej opadające liście, które przyklejają się do szyn, a następnie są rozgniatane przez przejeżdżające tramwaje. W efekcie powierzchnia szyn pokrywa się ciemnoszarą lub czarną , bardzo śliską warstwą.

Dlaczego tramwaj nie jedzie tak szybko jak latem?

Przy dobrych warunkach pogodowych na niektórych odcinkach motorniczy może prowadzić tramwaj z maksymalną dopuszczaną w mieście prędkością. Jesienią i zimą, w zależności od stanu torowiska i aktualnych warunków, konieczne może być jednak znaczne ograniczenie prędkości, nawet do 10 km/h.

Nie jest to kwestia wyboru, to konieczność wynikająca z oceny sytuacji na trasie i troski o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu. Zbyt szybka jazda po śliskich szynach może sprawić, że tramwaj nie zatrzyma się w wyznaczonym miejscu, a droga hamowania będzie znacznie dłuższa niż w normalnych warunkach. Szczególnie niebezpieczne są skrzyżowania, przejścia dla pieszych i miejsca, w których tramwaj musi zatrzymać się przed innymi uczestnikami ruchu.

„Czarna szyna” może być więc przyczyną opóźnień, gdyż tramwaj, by dostosować prędkość do warunków torowych, nie tylko jedzie wolniej, ale – z uwagi na mniejszą przyczepność kół do torów – trudniej mu ruszyć po każdym zatrzymaniu na przystanku czy na światłach. W takich sytuacjach konieczny jest delikatny rozruch i hamowanie, tak samo jak w przypadku jazdy samochodem podczas gołoledzi.

Problemu w stu procentach nie eliminuje stosowanie w tramwajach nowoczesnych, elektronicznych układów antypoślizgowych i sypanie piasku pod koła. Śliskość ustępuje po intensywnych opadach deszczu, który myje główkę szyny, jednak w tym okresie na torach szybko pojawiają się nowe liście.

Służby torowe Miejskiego Zakładu Komunikacji w Toruniu na bieżąco czyszczą torowiska, ale nie ma realnej możliwości, by definitywnie usunąć wszystkie liście ze wszystkich torowisk, gdyż tuż po sprzątaniu zaraz z drzew spadają kolejne.

Punktualność jest ważna, ale bezpieczeństwo najważniejsze

Wiemy, że opóźnienia tramwajów są dla pasażerów uciążliwe. Rozumiemy, że wiele osób codziennie dojeżdża do pracy, szkoły czy na ważne spotkania i oczekuje sprawnej, punktualnej komunikacji. Każde ograniczenie prędkości może jednak wpływać na czas przejazdu, a w konsekwencji również na realizację rozkładu jazdy.

Chcemy podkreślić, że motorniczowie, podobnie jak wszyscy kierujący pojazdami, mają obowiązek dostosowywać prędkość do panujących warunków. Ich najważniejszym zadaniem jest bezpieczne przewiezienie pasażerów do celu, z poszanowaniem bezpieczeństwa pieszych, kierowców i pozostałych uczestników ruchu.

Prosimy o zrozumienie i cierpliwość. Bezpieczeństwo naszych pasażerów i wszystkich mieszkańców jest dla nas zawsze najważniejsze.